Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
10:10
Pożegnanie widoku - Wisława Szymborska

Nie mam żalu do wiosny, że znowu nastała. Nie obwiniam jej o to, że spełnia jak co roku swoje obowiązki.
Rozumiem, że mój smutek nie wstrzyma zieleni. Źdźbło, jeśli się zawaha, to tylko na wietrze.

Nie sprawia mi to bólu, że kępy olch nad wodami znowu mają czym szumieć.
Przyjmują do wiadomości, że - tak jakbyś żył jeszcze - brzeg pewnego jeziora pozostał piękny jak był.
Nie mam urazy do widoku w widok na olśnioną słońcem zatokę.
Potrafię sobie nawet wyobrazić, że jacyś nie my siedzą w tej chwili na obalonym pniu brzozy.

Szanuję ich prawo do szeptu, śmiechu i szczęśliwego milczenia.
Zakładam nawet, że łączy ich miłość i że on obejmuje ją żywym ramieniem.
Coś nowego ptasiego szeleści w szuwarach. Szczerze im życzę, żeby usłyszeli.

Żadnej zmiany nie żądam od przybrzeżnych fal, to zwinnych. to leniwych i nie mnie posłusznych.
Niczego nie wymagam od toni pod lasem, raz szmaragdowej, raz szafirowej, raz czarnej.
Na jedno się nie godzę. Na swój powrót tam. Przywilej obecności - rezygnuję z niego.

Na tyle Cię przeżyłam i tylko na tyle, żeby myśleć z daleka.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl